Alex Ferguson i jego stosunek do młodych zawodników

  • Posted on: 26 December 2018
  • By: OT

Jesteście na pewno ciekawi jaki stosunek do młodych zawodników miał Alex Ferguson i jak wprowadzał ich do I zespołu Manchesteru United?

Fragmenty książki Alexa Fregusona oraz Michaela Moritza „ Być Liderem”

„Alan Hansen, ekspert telewizyjny stwierdził „Nie da się wygrywać dzieciakami”. W tej kwestii zawsze byłem odmiennego zdania – nigdy nie wygrasz bez dzieciaków…

W United trzeba było przejść kolejne szczeble kariery, zaczynając od akademii piłkarskiej, poprzez drużynę B, drużynę A, rezerwy, a kończąc na pierwszym składzie. FA Youth Cup – rozgrywki dla drużyn do lat 18 – miały wielką wagę z kilku powodów. Dawał juniorom szansę posmakowania twardej rywalizacji. Był to rodzaj przygotowania. Odzwierciedlał też to , jak wygląda życie zawodników pierwszego zespołu, i pozwalał poznać różnicę między wygraną a porażką.

Młodzi zawodnicy potrafią wnieść do klubu niesamowitą energię… Dla młodych piłkarzy nic nie jest niemożliwe. Będą przeskakiwali przez ogrodzenie z drutu kolczastego, podczas gdy starsi zawodnicy starają się znaleźć furtkę. Każde pokolenie podnosi poziom gry, ponieważ wspina się po barkach poprzedników. W obecnych czasach widać to dużo bardziej niż kiedyś. Jest to efekt powszechnego dostępu do telewizji oraz zwiększonego obszaru działania łowców talentów pracujących dla wielkich klubów. Dzięki telewizji  chłopcy na całym świecie mogą oglądać Lionela Messiego czy Cristiano Ronaldo. Jestem pewny, że tysiące z nich próbuje naśladować zwody tego pierwszego czy sposób poruszania się drugiego.

Gdy zaczynaliśmy pracować z utalentowanymi chłopakami, traktowaliśmy ich z góry. Ciągle ich pouczaliśmy i nie mieliśmy żadnych skrupułów, żeby mówić im, czego dokładnie od nich oczekujemy i co mają robić. Chcieliśmy mieć pewność, że poprawią umiejętności, bez których nie uda im się osiągnąć sukces. Z tego powodu w akademii nie było miejsca na żarty. Chłopaki ciężko trenowały we wtorkowe i czwartkowe wieczory, robiły to pod okiem Erica Harrisona. W zajęcia byli zaangażowani  również trenerzy pierwszego zespołu. Z Archiem Knoxem postawiliśmy sobie za cel, że będziemy oglądać ćwiczenia. Eric zaś miał sprawić, żeby chłopcy uważali je za tak samo ważne jak finał mistrzostw. Niektórzy o wiele bardziej obawiali się jego niż mnie. Gdy chłopcy dojrzewali, dawaliśmy im nieco więcej luzu.Kiedy w końcu udawało im się dostać do pierwszego składu, mogliśmy już zacząć od nich wymagać szlifowania pewnych aspektów gry. W tym momencie zmieniało się też wyzwanie dla menedżera. Wiedzieliśmy, że mają umiejętności i wierzyliśmy w ich kompetencje. Nasze działania zaczynały się skupiać się wtedy przede wszystkim na ich potrzebach emocjonalnych i psychicznych. Chroniliśmy ich też przed prasą. Na przykład Ryan Giggs przed dwudziestką nie udzielił żadnego wywiadu."