Filozofia pracy trenera - Aleksander Kalbron

  • Posted on: 4 July 2015
  • By: OT

1.Jak i dlaczego został pan trenerem?

Odpowiedź u każdego z nas trenerów jest inna ale powód zawsze ten sam „miłość do piłki nożnej”. Odkąd zawsze pamiętam, to już podczas moich występów na zielonej murawie w różnych klubach, zawsze miałem swoją wizję gry. Grają w piłkę z różnego rodzaju zawodnikami, o wiele lepszymi ode mnie i o wiele słabszymi ode mnie zawsze w głowie miałem murawę na którą patrzyłem z góry i swoją wizję gry. Zawsze miałem pomysł na przeciwnika, wiadomo że grając jako zawodnik trzeba dostosować się do założeń trenera prowadzącego i zespołu w jakim się znajduje. Grałem w zespołach w których czułem się rewelacyjnie ale grałem też w zespołach w których musiałem nieustannie biegać mając mniej przyjemności z gry. Już w wieku siedemnastu lat patrzyłem na piłkę inaczej jako czyny zawodnik, potem miałem okazję poprowadzić zespół trampkarzy z mojej małej miejscowości. Pamiętam do dziś że miałem zawodników na różnym poziomie zaawansowania piłkarskiego ale udało mi się zrealizować w krótkim czasie fajne rzeczy z którymi wiążę piękne wspomnienia. A potem wszystko potoczyło się już tak jak chyba powinno, wiedziałem żeby zostać trenerem to muszę ukończyć uczelnię wyższą i wiele kursów trenerskich. To wszystko mnie pozytywnie napędzało i kosztowało sporo wysiłku ale dzisiaj jestem gdzie jestem i wiem że nauka nie poszła w las. A wręcz przeciwnie wszystko co osiągnąłem zawdzięczam samemu sobie i włożeniu dużo serca w szkołę którą w pierwszych latach trochę zaniedbałem.

2.Jaka jest Pańska filozofia gry?

Jak byłem jeszcze aktywnym zawodnikiem to zawsze chciałem podczas gry mieć jak najwięcej kontaktów z piłką. Cofając się kilkanaście lat do tyłu, styl gry był zupełnie inny niż dzisiaj. I mimo że nadal w współczesnym futbolu po za umiejętnościami piłkarskimi szuka się zawodników o predyspozycjach szybkościowych to nie można zapominać o zawodnikach filigranowych o fantastycznym wyszkoleniu technicznym lecz słabszych predyspozycjach fizycznych. Dlatego szczególnie w kategoriach młodzieżowych i dziecięcych bardzo ważne dla mnie jest by wszyscy zawodnicy podczas gry mieli kontakt z piłką. Moja filozofia polega na grze w piłkę piłką, szukaniu dużej ilości podań, duża ruchliwość na boisku i zapewnienie każdemu zawodnikowi w kategoriach młodzieżowych przyjemności z tego że gra z zespołem a nie że przebywa tylko na boisku. Wszystko zależy także o kategorii wiekowej i zaawansowania grupy oraz poszczególnych zawodników w zespole. Kieruję się tym by dominować nad przeciwnikiem umiejętnościami piłkarskimi, by moje zespoły posiadały piłkę i zdobywały z nią teren na boisku (nie posiadanie dla posiadania). Uwielbiam jak zespoły które prowadzę grają ofensywnie i odważnie, chcę by moi zawodnicy zdobywali bramki i cieszyli się grą. W praktyce nie jest łatwo zbudować tak grające zespoły, ale moje myślenie to jest gra na „tak”. W kategoriach młodzieżowych służy to nie tylko zespołowi ale i indywidualnie zawodnikom, rozwijanie umiejętności techniczno – taktycznych w grze ofensywnej jak i oczywiście defensywnej. Żeby zrozumieć moją filozofię prowadzenia zawodnika, zespołu to trzeba mnie znać osobiście bo słowa pisane nigdy nie oddają tego z czym ma się do czynienia w praktyce i na co dzień.

3.Jakie cechy musi mieć trener – zwycięzca?

Jak już wielu przede mną odpowiadało na to pytane, nie ma zwycięzców którzy by nie przegrywali meczów, pucharów, finałów czy lig. Ale myślę że jedną z cech trenera który chce być zwycięzcą jest umiejętność ponoszenia porażek, to porażki prowadzą do sukcesów. Wszystko zależy od wielu składowych które powodują zwycięstwo lub porażkę. Drugą kwestią jest to, co dla danego trenera jest zwycięstwem ? Zapewne w piłce seniorskiej będzie to suchy wynik i kolejne awanse. Lecz dla mnie w piłce młodzieżowej zwycięstwem jest to jak pomogę zawodnikowi rozwinąć się jak najlepiej piłkarsko ale za razem to jak pomogę mu przygotować się do życia dorosłego. I tutaj ponownie odniosę się do tego że mam możliwość pracy w ośrodku gdzie na co dzień mogę kontrolować zachowanie mojego zawodnika w szkole jak i jego naukę. Wiem że moim kolegom trenerom pracującym w innych klubach nie jest tak łatwo kontrolować szkoły i ich rozumie, lecz jeśli ja mam takie możliwości to je wykorzystuję. Dlatego dla mnie zwycięstwem po za aspektami sportowymi jest to jak moi zawodnicy zdają bardzo dobrze egzaminy gimnazjalne, maturalne i w dorosłym życiu są szanowanymi oraz omijają kłopoty. Celem każdego zwycięstwa jest umiejętność przekucia go w przyszłość, bo życie jest tak skonstruowane że kolejne porażki nadejdą prędzej czy później i nie powinno się im pozwolić by nas złamały.

4.Czy żeby zostać dobrym trenerem trzeba być wcześniej piłkarzem?

Doświadczenie wyniesione z boiska będąc zawodnikiem zawsze procentuje, zapach szatni i przebywanie w szatni ma swoje plusy by je przenieść do własnej pracy. Lecz by zostać dobrym trenerem nie trzeba być zawodnikiem, świat współczesny zrobił ogromny krok w przód i zapewnił nam ludziom różnego rodzaju możliwości rozwoju pod kątem danego zawodu. Dzisiaj wszystko jest w naszych rękach bo narzędzia mamy, teraz kwestia tego jak chcesz być dobry by twoi zawodnicy mieli do ciebie szacunek to musisz im pokazać ogromną wiedzę, charyzmę i zdobyć bardzo potrzebne doświadczenie trenerskie. Na to wszystko potrzeba mnóstwo czasu i ogrom poświęcenia własnego życia prywatnego. Coś kosztem czegoś. Mimo to moim zdaniem jednak grając w piłkę przyszły trener ma minimalną przewagę nad trenerem który nigdy nie grał w piłkę. Będąc piłkarzem otaczasz się zawsze zawodnikami którzy są od Ciebie lepsi bo po prostu tak jest, pracujesz z wieloma trenerami u których możesz podpatrzeć tysiące rzeczy od zachowania począwszy, podejścia do zespołu, zawodników, konstruowania treningów, przygotowania okresów przygotowawczych, odpraw przed meczowych aż po wiedzę ogólną i specjalistyczną. Tego nie można się nauczyć nie będąc zawodnikiem, to po prostu się chłonie będąc od małego w różnych zespołach, szatniach z różnymi trenerami. To jest ta minimalna przewaga trenera który był zawodnikiem nad trenerem który nigdy nie grał w piłkę.

5.Czy istnieją konkretne reguły, których należy przestrzegać pracując z panem?

Owszem takie reguły istnieją w mojej pracy, na dzień dzisiejszy ze względu na to że pracuję z młodzieżą to jest dyscyplina. Reguły są proste: pozytywne oceny w szkole i odpowiednie zachowanie wobec otoczenia w którym przebywają moi zwodnicy. Moi zawodnicy reprezentują mnie i klub w którym się znajdują a przede wszystkim reprezentują siebie samych i swoich rodziców dla których są dumą. Dlatego szacunek do ludzi starszych i do rówieśników jest mile widziany, umiejętność współpracy w grupie, samodyscyplina i rozwój intelektualny oraz docenianie tego co inni robią dla zawodników. Reguła jest jedna „DYSCYPLINA” i wszystko z nią związane, moim zdaniem to jedyna droga do sukcesu.

6.Czy trener ma zawsze rację, kiedy wygrywa i myli się gdy przegrywa?

Trener ma rację jeśli potrafi przekazać swoim zawodnikom to czego od nich oczekuje a oni są w stanie to zrealizować. Wygrane i porażki są wpisane w rywalizację na każdym poziomie rozgrywkowym. Trzeba zadać sobie pytanie co nazywamy porażką w piłce młodzieżowej i na jakim etapie piłki młodzieżowej. Czy porażką jest przegrany mecz, czy porażką jest brak awansu, czy tak naprawdę porażką jest że zawodnik nie rozwinął swoich umiejętności na tyle na ile mógł. A może porażką jest to że młody zawodnik nie skończył szkoły ?? Kwestia indywidualnego podejścia każdego trenera, a kto nie potrafi przyjmować porażek i wyciągać z nich wniosków niestety ale nigdy nie będzie trenerem tylko człowiekiem ukierunkowanym na sukces za wszelką cenę. A wygrywanie, też kwestia sporna bo w moim przypadku wygrałem sporo meczów które mi się po prostu nie podobały, w których mój zespół grał słabo a zawodnicy prezentowali się przeciętnie lub poniżej swoich możliwości, lub przeciwnik był o kilka klas słabszy. I w tym momencie czy ja jako trener mam rację bo wygrałem ? Absolutnie nie bo okłamywałbym tym samym moich zawodników i utwierdzał ich w przekonaniu że to zwycięstwo jest zasłużone i ja miałem rację mimo tego że przeciwnik był trzy klasy słabszy. W piłce młodzieżowej jest kompletnie inna specyfika odnoszenia się do zwycięstw i porażek niż w piłce seniorskiej.

7.Czy dużo rozmawia pan z zawodnikami, tłumacząc im swoje decyzje?

Z tym bywa różnie, niekiedy poświęcam zawodnikowi mnóstwo czasu bo mam na to możliwości pracując w WOSM i rozmawiam z nim wiele razy. Lecz niekiedy rozmawiam dwa lub trzy razy i więcej nie mam ochoty kontynuować rozmowy która absolutnie nie przynosi rezultatów. Brak mojej ochoty nie bierze się z tego że nie szanuję danego zawodnika, lecz z tego jak mu się przyglądam na treningu i po za nim. Jeśli po dwóch trzech rozmowach zawodnik się nie angażuję, nie chce mu się pracować jak reszcie, nie daje z siebie wszystkiego, ciągle jest niedysponowany lub zaniedbuje szkołę to po co rozmawiać po raz trzeci lub czwarty raz z rzędu jeśli po pierwszych dwóch razach mówi się zawodnikowi że się na niego liczy a on od siebie nic nie daje. Jeśli chodzi o rozmowy zawsze jestem dla każdego zawodnika i poświeciłem na takie rozmowy tysiące godzin. A co do tłumaczenia swoich decyzji, zawodnik nie jest od tego by trener mu tłumaczył swoje decyzje. Owszem informuję zawodnika który jest w formie że nie zagra w następnym meczu bo przekroczył daną ilość monitorowanych minut, owszem tłumaczę zawodnikowi że po urazie trzeba dłużej odpocząć bo taką decyzję podjąłem po konsultacji z fizjoterapeutą. Owszem jestem do dyspozycji zawodnika jeśli chce porozmawiać na temat swojej gry na danej pozycji, swojej dyspozycji i przydatności do zespołu lub na tematy osobiste. Ale moim zdaniem jeśli trener podjął decyzję że zawodnika nie ma w kadrze meczowej, to jest jasny sygnał że coś jest nie tak z zaangażowaniem, podejściem lub organizacją funkcjonowania zawodnika. W piłce młodzieżowej do danego etapu każdy z zawodników dostaje taki sam czas gry, te same szanse ale czym wyższa kategoria tym ten czas się skraca i tych minut jest mniej. Trener może tłumaczyć się z swoich decyzji swojemu koordynatorowi lub przełożonemu a nie zawodnikowi który ma jasno określone prędzej cele i założenia. Z zawodnikiem bardzo dużo się rozmawia na treningach i tam się tłumaczy jakie ma zadania i cele podczas gry lub treningu. A jeśli chodzi o dyspozycję dla zawodnika, zawsze jestem gotowy do rozmowy na wszystkie tematy z którymi zawodnik ma problemy czy to sportowe, szkolne czy osobiste. Zawsze powtarzam zawodnikom „Trenerem się bywa, człowiekiem jest się całe życie”.

8.Woli pan pracować z młodymi piłkarzami, którym pomaga pan się rozwijać czy z doświadczonymi zawodnikami?

Wszystko jest kwestią tego w jakim zespole się trener znajduje, jakimi zawodnikami dysponuje i jakie są cele postawione przed danym zespołem. W piłce młodzieżowej trenerzy mają niewyobrażalny wpływ na kształtowanie zawodnika, na jego szkolenie i rozwój. Jest to niewdzięczna rola, ogromnie niewdzięczna bo jeśli ja jako trener wyszkolę danego zawodnika i trafi on do zawodowej piłki, nikt kompletnie nikt o tym nie będzie pamiętał po za nim samym i rodzicami danego zawodnika. Reszta nawet nie popatrzy w Twoim kierunku, ale jako trener musisz mieć tego świadomość że taki właśnie zawód wybrałeś. Piękne w tym wszystkim jest to jak dany zawodnik rozwija się pod Twoimi skrzydłami, jako pokonuje kolejne kategorie wiekowe, jak staje się co raz lepszy w grze. Ale za razem piękne jest to jak kształtujesz jego charakter, pamiętajmy że młodzi zawodnicy nie tylko rozwijają się piłkarsko przy danym trenerze. Oni zyskują coś o wiele cenniejszego a wręcz bezcennego, jako trener kształtujesz ich osobowość, charakter układasz go jako człowieka i pokazujesz mu drogowskaz na przyszłość. Po za rodzicami którzy są najważniejsi w życiu zawodnika w bardzo wielu przypadkach drugim ojcem dla zawodnika jest jego trener. Nie dostaniesz nigdy za to wynagrodzenia że pracujesz tak z każdym zawodnikiem, ale Twoja idea, Twoja filozofia może przetrwać na lata bo tak wychowałeś tego zawodnika, rozwinąłeś w nim po za umiejętnościami sportowymi inne cechy, takie jak charakter, osobowość a on będzie z tym szedł dalej i nie będzie się tego wstydził. Zaś praca w piłce dorosłej jest za pewne inna niż w młodzieżowej i jasno zdaję sobie z tego sprawę. Ale żeby pracować z dorosłymi piłkarzami to oprócz tego że zawsze wymagam od siebie, wymagam też od klubu w którym miałbym pracować. Pamiętać trzeba że w wielu przypadkach mimo że to piłka seniorska to zawodnicy nie mają płacone za grę, nie jest to ich zawód i z tego się nie utrzymują. Jeśli zawodnik nie ma za to godnych pieniędzy to traktuje to jako pasja którą lubi uprawiać. Przyjeżdżając po pracy na trening, nigdy taki zawodnik nie będzie wydajny w stu procentach, zmęczenie powoduje że nie możesz wymagać tyle ile byś chciał od danego zawodnika. Na pewnych poziomach rozgrywkowych nie jesteś w stanie jako trener wprowadzić pełnego profesjonalizmu bo klubów po prostu na to nie stać. Patrząc na gro moich kolegów trenerów pracujących w III, IV i V ligach w naszym województwie ogromnie ich podziwiam i doceniam bo wkładają ogrom pracy w przygotowanie zespołów, zawodników do gry lecz kluby nie są w stanie im zapewnić odpowiednich gaż i warunków treningowych zaczynając od sprzętu do treningu kończąc na obiektach. A pamiętać tutaj trzeba że w tym wszystkim najważniejszy jest zawodnik. Tak więc moja odpowiedź na dzień dzisiejszy brzmi że pracując w ośrodku mam stworzone takie warunki które pozwalają mi pracować profesjonalnie i tego samego wymagać od moich młodych zawodników profesjonalizmu. Bo będą w ośrodku młody zawodnik ma wszystko pod nosem od szkoły, po spanie, jedzenie i sprzęt sportowy wraz z obiektami. Kwestia dopilnowania swoich spraw by regularnie zawodnik mógł uczestniczyć w zajęciach.

9.Jak pan reaguje jeżeli jakiś zawodnik nie stosuję się do wytycznych?

Miałem okazję pracować z wieloma młodymi zawodnikami, może są to liczby już ponad kilkuset zawodników. W dziewięćdziesięciu procentach zawodnicy z którymi pracowałem grają do dzisiaj na różnych poziomach rozgrywkowych, pracują, studiują po prostu radzą sobie w życiu i słyszę o nich pozytywne opinie i wiele pochwał. Z wieloma z nich jestem w kontakcie, z niektórymi wręcz w bardzo częstym i mimo tego że grają w dobrych klubach i u innych trenerów zawsze proszą o radę. To miłe uczucie i bardzo to sobie cenię bo razem wypracowaliśmy w ośrodku drogę do sukcesu nie tylko sportowego ale i życiowego. Ci którzy opuścili mury ośrodka tak naprawdę są gotowi do życia dorosłego i zawsze powtarzam chłopakom że jeśli poradziliście sobie w Prószkowie to już nic nie może was złamać ;) Lecz Ci którzy nie byli w stanie dostosować się do zasad panujących w pracy ze mną po prostu wybrali inną drogę, uważam że wychowanie zawodnika jest bardzo istotną sprawą bo piłkarzem nie zostanie każdy. Każdy ma prawo popełnić jeden błąd, drugi błąd ale jeśli robi to notorycznie to nasze drogi nie są spójne. Zawsze staram się rozmawiać z zawodnikami, są różne okoliczności czy to indywidualnie czy w szatni wszystko zależy od zaistniałej sytuacji. Jeśli zawodnicy mają zapewnione dobre warunki do treningu, do nauki, do rozwoju intelektualnego i sportowego to powinni to doceniać i pracować z zapałem i chęcią. Ten mały procent który nie chce tego robić doceni to za kilka lat. Moim celem jest wychować i przygotować młodego zawodnika do dalszego funkcjonowania w społeczeństwie. Ale zadaniem młodego człowieka jest odpowiednio się zachowywać w stosunku do ludzi którzy podają mu pomocną dłoń i dbać o szkołę.

10.Jak pan analizuję grę i prowadzi zespół po pierwszym gwizdku sędziego?

Jestem trenerem który przywiązuje sporą uwagę do analizy i do obserwacji. Zawsze mam przy sobie arkusz obserwacyjny i zaznaczam sobie w nim to co mam do przeanalizowania po meczu. Zawsze zapisuję na gorąco to co się wydarzy, zaznaczam interesujące mnie aspekty a potem w domu wszystko przerzucam na komputer i dokonuję szczegółowej analizy półrocznej i rocznej przedstawiając ją moim zawodnikom i zespołowi. Jeśli zespół tego wymaga to analizę przygotowuję po miesiącu lub dwóch i wspólnie poprawiamy aspekty które zawodzą. Ogólnie jestem trenerem który żyje przy ławce, ale zauważam też po sobie że czym dłużej pracuję w tym zawodzie pewne aspekty w mojej osobowości ulegają zmianie.

11.Jakie ma znaczenie dla pana analiza gry następnego przeciwnika w przygotowaniu do meczu?

Ogólnie staram się zwracać szczególnie uwagę na mój zespół i na realizację zadań nakreślonych przed meczem moich zawodników. Lecz nie ukrywam że także lubię wiedzieć o przeciwniku sporo rzeczy, ogólnie mam okazję w wielu przypadkach widzieć przeciwników mojego zespołu i znać styl ich gry. Nie będę ukrywał że w wielu przypadkach zespoły przeciwne prowadzą moi koledzy, znając ich styl pracy i charakter oraz osobowość staram się wyciągnąć z ich głów to o czym oni mogą myśleć w rywalizacji z moim zespołem. Ale to miła rywalizacja i analiza, lubię takie wyzwania osobowościowe bo to rozwija nie tylko moje myślnie i postrzeganie jak przeciwnik zagra ale poszerza mój horyzont czytania gry przeciwnika. W piłce młodzieżowej zdarzyło mi się kilka razy analizować przeciwnika multimedialnie bo to także rozwija moich zawodników pod kątem postrzegania gry przeciwnika. Mimo że to piłka młodzieżowa i że analiza przeciwnika nie jest jeszcze tak znacząca jak w piłce seniorskiej to prędzej czy później zawodnicy zetkną się z taką formą przygotowania do meczów.

12.Czym się pan kieruje, szukając nowych zawodników do swojego zespołu?

Miejsce w którym pracuję ma swoją specyfikę, pracując z młodzieżą która chce podnosić swoje umiejętności piłkarskie a jednocześnie pracując w ośrodku piłkarskim kieruję się kilkoma aspektami przy selekcji zawodników do ośrodka. Przede wszystkim kieruję się ich rozwojem intelektualnym i wychowawczym ze względu na to że nie każdy rokujący zawodnik osiągnie poziom zawodowy. Przede wszystkim zanim zawodnik trafi do mojego zespołu dokonuję wywiadu środowiskowego na temat jego zachowania, nauki i otoczenia w którym funkcjonuje na co dzień. Osobiście zanim przejdę do powyższych czynności prędzej kilkukrotnie obserwuję zawodnika podczas różnego rodzaju rozgrywek i oceniam jego umiejętności czysto piłkarskie. Jeśli zawodnik wpadnie mi w oko to zaczynam pracę na kilku płaszczyznach:

 1. Wspólna wizja prowadzenia zawodnika przez trenera i rodziców (dla rodzica najważniejsze powinno być wychowanie, wykształcenie i opieka nad dzieckiem po za domem a docelowo zapewnienie przyszłości dziecku). Potem dopiero rozwój piłkarski który monitoruję ja jako trener i odpowiadam za osiągnięcie przez zawodnika jak najwyższego poziomu sportowego w miarę jego możliwości. Dla mnie rodzice są najważniejszymi osobami w życiu dziecka, ale absolutnie nie są trenerami i nie powinni oceniać swoimi oczyma dziecka pod kątem rozwoju piłkarskiego. Rodzice powinni wspierać dziecko podczas zawodów i treningów pozytywnym i kulturalnym kibicowaniem a nie kierować się tylko i wyłącznie wynikiem sportowym na boisku oraz tym że dziecko w przyszłości zostanie piłkarzem.

2. Dyscyplina podczas współpracy trener – zawodnik, szkoła, zachowanie, trening wychodzę z założenia że zawodnicy dbający o oceny, zachowanie o wiele szybciej odnajdują się podczas treningu i zawodów sportowych oraz nasza wspólna współpraca procentuje zdecydowanie szybciej niż później.

3. Charakter i determinacja, to kolejne cechy które mają dla mnie bardzo istotny wpływ przy szukaniu zawodników do mojego zespołu. Charakter do realizowania zadań narzuconych z góry przez trenera i rodziców, czyli dbanie o oceny i zachowanie co pozwala uczestniczyć regularnie w treningach i rozwijać swoje umiejętności piłkarskie. Zawodnik nie jest zawieszany za oceny niedostateczne oraz złe zachowanie w szkole lub internacie a to pozwala robić postęp sportowy w szybkim tempie.

Jeśli miałbym się kierować aspektem czysto zespołowym i tylko umiejętnościami piłkarskimi, ogromne znaczenie przy selekcji ma dla mnie zaawansowanie techniczne zawodnika (gra prawą i lewą nogą), koordynacja ruchowa i orientacja przestrzenna. Współpraca zawodnika z zespołem, branie odpowiedzialności za grę na boisku i odwaga w grze.

13.Czy sam pan wybiera kapitana do swojego zespołu czy pozostawia pan ten wybór drużynie?

Pozostawiam ten aspekt zespołowi, lecz wiadomym jest że wszystko zależne jest od danej kategorii wiekowej i nie każdy wybrany zawodnik przez zespół spełnia oczekiwania jakie powinien udźwignąć kapitan. Druga strona medalu jest taka, że mimo tego że zespół wybiera sam kapitana to w piłce młodzieżowej szczególnie w tych najniższych kategoriach tym kapitanem chciałby być każdy. I zawsze gdzieś w tym zespole znajdą się ambitni chłopcy którzy by chcieli nosić opaskę kapitańską. I tutaj pojawia się rola trenera który musi bacznie obserwować zachowania w zespole i funkcję pełnioną przez wybranego zawodnika, oraz umiejętnie zarządzać resztą grupy w razie różnych awaryjnych sytuacji związanych z opaską i obowiązkami kapitana. A w piłce seniorskiej decyduje tylko i wyłącznie zespół.

14.Jak pan przeżywa porażkę swojego zespołu?

Porażki można przeżywać na wiele sposobów i każdy trener je przeżywa na każdym jednym poziomie rozgrywkowym. Jeśli widzę że mój zespół zrealizował nakreślone zadania, zaprezentował swój własny styl i grał z sercem i determinacją to mimo że porażka gdzieś boli mnie w środku, nie sprawia mi to tyle przykrości ze względu na to że wiem że nasza gra procentuje a za chwilę porażki przerodzą się w zwycięstwa. Lecz gdy mój zespół przegrywa bez stylu, bez dążenia do zrealizowania założonych zadań i bez wiary w zwycięstwo to w tym momencie potrzebuję kilku dni na przeanalizowanie wszystkich przyczyn niepowodzenia. Rozkładam wszystko na czynniki pierwsze i nie przeszkadza mi to że robię to zamiast snu. Organizm jest zmęczony a głowa obciążona a stan taki trwa do najbliższego treningu i do kolejnego spotkania z przeciwnikiem. Wszystko muszę przeanalizować na spokojnie, od przygotowania się zawodnika do meczu, od jego koncentracji, funkcjonowania w całym tygodniu, zdrowia, zachowania, odprawy, rozgrzewki, zaangażowania w trening wszystko muszę poskładać w jedność by znaleźć przyczynę takiego a nie innego funkcjonowania zespołu.

15.Co jest ważniejsze: styl czy wynik?

I to pytanie jest chyba jednym z bardziej kontrowersyjnych w tym wywiadzie. Wynik czy styl, styl czy wynik ? A czym jest wynik bez stylu lub styl bez wyniku ? Dla mnie najistotniejsze jest to by zawodnicy mieli przyjemność z gry, by zespół miał przyjemność z przebywania z sobą razem na boisku. Pragnę tego by wszyscy zawodnicy zdobywali bramki, by te najładniejsze z bramek utkwiły im w pamięci do końca życia bez względu gdzie będą za pięć lub dziesięć lat. Jeżeli wszyscy zawodnicy będą zdobywać bramki to znaczy że drużyna zaczyna grać w jakimś stylu, jeżeli będą zdobywać gole to znaczy że kibice będą zadowoleni bo po to chodzi się na stadiony by oglądać bramki. A jeżeli każdy z zawodników będzie potrafił zdobywać bramki to z czasem te bramki będą decydował o wyniku i będą stawały się co raz ważniejsze. I wszystko to sprowadza się do stylu, dla mnie styl jest bardzo istotny ze względu na przyjemność oglądania poczynań mojego zespołu. Żeby grać długą piłką z pominięciem linii pomocy czy tak naprawdę potrzeba dużych umiejętności piłkarskich w obronie ? Podstawowe umiejętności wystarczą, przyjęcie i uderzenie jak najdalej od własnej bramki tak by o piłkę walczyli napastnicy, a gdzie w tym wszystkim są pomocnicy i reszta kolegów z zespołu. Dla mnie styl jest bardzo istotny, chcę by w moim zespole każdy zawodnik miał kontakt z piłką, żeby każdy zawodnik miał przyjemność z przebywania na boisku, żeby czuł się ważnym punktem zespołu. Lubię a wręcz kocham oglądać moje zespoły jak próbują grać kombinacyjnie, ze zmysłem, pod presją przeciwnika, na jeden lub dwa kontakty, uwielbiam patrzeć jak moi zawodnicy dryblują czy to w obronie czy to w ataku. Zasada jest jedna, mając piłkę przy nodze odpowiada za nią zawodnik i ma zrobić tyle ile potrafi by nie zaszkodzić zespołowi. Bramki powinni zdobywać boczni obrońcy (mają być jak napastnicy), środkowi obrońcy, każdy z pomocników i oczywiście napastnicy. Niech styl pozwala zawodnikom czuć się ważnymi, niech każdy z nich ma kontakt z piłką i świadomość że to co robi sprawia przyjemność nie tylko jemu samemu ale i kibicom. Wiadomym jest że czym wyższa klasa rozgrywkowa tym styl staje się mniej ważny a decydujący jest wynik, lecz pracując z dziećmi i młodzieżą moim zdaniem wielu trenerów stawia na styl. A wszystko co świadomie jest wypracowane w grupach młodzieżowych zaczyna zanikać w kategoriach wyższych gdyż główną rolę odgrywa wynik. Tego się nie uniknie, bo tak być musi ale sztuką trenera na poziomie seniorskim jest właśnie połącznie wyniku ze stylem bo wszyscy zawodnicy lubią być chwaleni nie tylko za wynik ale i za styl, na każdym jednym poziomie rozgrywkowym.

16.Jakie cechy ceni pan u piłkarza?

Każdy z trenerów szuka u zawodników różnych cech które pozwolą im zbudować zespół który będzie odnosił sukcesy. Ja cenie u zawodników dyscyplinę i determinację, dyscyplinę ze względu na to że wiem że zawodnik będzie zawsze gotowy do mojej dyspozycji bez względu na trudności jakie napotka na swoje drodze. A determinację dlatego że wszystkie te trudności pokona (szkoła, oceny, zachowanie, dojazd na mecz, punktualność, prowadzenie się itp. Itd.). bo jego całym życiem jest piłka nożna i będzie na tyle zdeterminowany że nie pozwoli sobie w szkole na zaniedbanie nauki, nie będzie się zachowywał nieodpowiednio w otoczeniu które ma wpływ na jego dyspozycję podczas treningów i gry. Jeśli nie będzie sobie potrafił poradzić z takimi przyziemnymi rzeczami jak nauka, zachowanie to znaczy że zawodnik nie osiągnie założonych celów.