Filozofia pracy trenera - Krzysztof Job

  • Posted on: 24 May 2015
  • By: OT

1.Jak i dlaczego został pan trenerem?

Od 16 do 33 roku życia , a więc przez 17 lat grałem w piłkę nożną. Najpierw w zespołach amatorskich ( A klasa i klasa W ) a potem w I, II,III  ligowych  klubach. Przez te lata przygody z piłką miałem okazję pracować z wieloma trenerami, podglądać ich warsztat, a że piłka była moim sposobem na życie postanowiłem, że spróbuję  się realizować w tym ciekawym, ale bardzo trudnym i niepewnym  zawodzie. Stopniowo zdobywałem odpowiednie uprawnienia instruktorskie i trenerskie oraz wiedzę, którą próbuję się dzielić z zawodnikami klubów, które trenuję.

2.Jaka jest Pańska filozofia gry?

Chciałbym, ażeby zespoły seniorskie przeze mnie prowadzone grały piłkę na ,,TAK” tzn. pięknie widowiskowo i skutecznie. Ale tak mogą grać tylko ci, którzy mają do takiej gry zawodników o odpowiednich umiejętnościach. Najczęściej ta ,,filozofia” sprowadza się do obrania takiej taktyki, która w ostatecznym rozrachunku pozwoli na zajęcie odpowiedniego miejsca w tabeli oraz realizację  zamierzonych celów. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie zawsze jest mi z nią po drodze, ale ,,cel uświęca środki”.W pracy z dziećmi i młodzieżą do 16 roku życia  wynik jest dla mnie drugorzędny, liczy się nauczanie i szkolenie, chociaż wychodząc na mecz zawsze chcę wygrać. Próbuję  wyszkolić  takiego zawodnika, który w piłce seniorskiej na odpowiednim poziomie będzie  miał szansę  zaistnieć. Dla każdego z nas poziom ten  może być inny. Dla jednych trenerów spełnieniem marzeń będzie wychowanie zawodnika o Ekstraklasowym  lub  I ligowym poziomie, a innego np. IV ligowego.To główny cel, który mi przyświeca .

3.Jakie cechy musi mieć trener – zwycięzca?

Takich trenerów nie ma i nie potrafię wymienić cech, które powinien taki trener posiadać.

4.Czy żeby zostać dobrym trenerem trzeba być wcześniej piłkarzem?

Myślę, że nie ma tutaj reguły. Życie uczy i pokazuję, że wielkie sukcesy, ale i porażki są udziałem trenerów, którzy mają bogatą przeszłość piłkarską, jak i tych, którzy byli piłkarzami niższych lig, a czasami w ogóle w piłkę nie grali .Wydaje mi się jednak, że doświadczenie piłkarskie pozwala  na lepsze prowadzenie zespołu.

5.Czy istnieją konkretne reguły, których należy przestrzegać pracując z panem?

Lubię pracować z osobami  lojalnymi, zdyscyplinowanymi, pełnymi  zapału do pracy, odpowiedzialnymi za siebie i całą grupę, chcących w piłce coś osiągnąć. Jeżeli takich współpracowników sobie dobiorę to istnieje szansa, że ta współpraca przyniesie wymierne efekty.

6.Czy trener ma zawsze rację, kiedy wygrywa i myli się gdy przegrywa?

Trener tak jak każdy człowiek jest, czy bywa omylny i najważniejsze, żeby w takich sytuacjach potrafił przyznać się do błędu i  wziąć za niego  odpowiedzialność .Takim zachowaniem może co prawda podciąć sobie ,,gałąź” na której siedzi, ale w oczach zawodników może dużo zyskać. Trzeba pamiętać o tym , że ,,Trenerem się bywa, a człowiekiem się jest”.

7.Czy dużo rozmawia pan z zawodnikami, tłumacząc im swoje decyzje?

W piłce amatorskiej tych rozmów powinno być dużo, aby pewne decyzje zawodnikom wyjaśnić . Np. dlaczego dzisiaj gra Marek, a nie ty, czemu  w bramce stawiam na młodzieżowca, a nie doświadczonego zawodnika, ba, czasami zdarza się , że muszę do składu wystawić zawodnika, którego przez cały tydzień nie było na treningu i muszę tą decyzję kontrkandydatowi uzasadnić. Nie wszyscy są z nich zadowoleni, ale ja chcę grać w otwarte karty. To może wydać się brutalne, ale to są prawdziwe sytuacje z jakimi często mamy do czynienia w naszej amatorskiej  piłce. Piłka zawodowa rządzi się zupełnie innymi regułami. Na każdym jednak poziomie warto rozmawiać bo dialog służy porozumieniu.

8.Woli pan pracować z młodymi piłkarzami, którym pomaga pan się rozwijać czy z doświadczonymi zawodnikami?

Pracuję przede wszystkim z zespołami  seniorskimi. Zespół   to dla mnie mieszanka rutyny z młodością. Dobrze jest mieć w zespole doświadczonych, zawodników od których młodzież może się wiele nauczyć, a ja jako trener  mogę ją wspierać  i udzielać porad. Pracując z dziećmi i młodzieżą  mogę ją od najmłodszych lat kształtować i jeżeli robię to dobrze to w dużej mierze mam wpływ na jego późniejszą karierę. Ogólnie rzecz  biorąc nie ma dla mnie znaczenie z jakimi zawodnikami pracuję, zawsze chcę oddać im ,,całego siebie”.

9.Jak pan reaguje jeżeli jakiś zawodnik nie stosuję się do wytycznych?

Cały czas kontroluję trening, zwracając uwagę na  jakość i dokładność  wykonania zaleconych ćwiczeń. Muszę powiedzieć, że w tej materii jestem bardzo stanowczy i wymagający. W meczach seniorów wymagam  pełnej akceptacji  mojej koncepcji gry i dostosowania się do niej zawodników. Dotyczy to zwłaszcza gry w fazie obrony. Jeżeli  ktoś z tych  założeń chce się wyłamać to niestety musi się liczyć z konsekwencjami. Zanim jednak do tego  dojdzie,  staram się z zawodnikami rozmawiać. Zawsze stosuję zasadę ,,następnej szansy”. Po słabym, przegranym meczu  często już w następnej kolejce ligowej, cała 11 ma szansę na pełną rehabilitację. Tej szansy pozbawieni  są tylko ci  zawodnicy, którzy naprawdę popełniają kardynalne błędy.

10.Jak pan analizuję grę i prowadzi zespół po pierwszym gwizdku sędziego?

Staram się nie przeszkadzać zawodnikom w grze, ale równocześnie obserwuję przeciwnika i na chłodno analizuję  to co dzieje się na boisku. Podpowiadam  im  jak powinni się zachować w danej sytuacji, koryguję  ustawienie zespołu, czy w końcu szybko reaguję  na zaistniałe podczas gry sytuacje, które mogą korzystnie wpłynąć na  grę mojego zespołu. Można powiedzieć, że  ,,gram z zespołem „. Nie należę do trenerów ,,aktorów” ,,showmanów”, którzy cały czas skaczą, biegają, wykłócają się z sędziami i podpowiadają swoim zawodnikom,gdzie mają zagrać  piłkę i jak ją uderzyć itp. A niestety, tacy trenerzy omyłkowo  robią ,,pozytywne” wrażenie na prezesach, kibicach czy w końcu na mediach. Uwagami i podpowiedziami dzielę się z zawodnikami w szatni podczas przerwy w meczu.

11.Jakie ma znaczenie dla pana analiza gry następnego przeciwnika w przygotowaniu do meczu?

W piłce profesjonalnej ta analiza jest bardzo ważna. Najogólniej mówiąc dobrze przeprowadzona pozwala na ograniczenie  do minimum mocnych stron przeciwnika oraz wykorzystanie  jego słabości do realizacji własnych celów.

12.Czym się pan kieruje, szukając nowych zawodników do swojego zespołu?

Lubię zawodników dobrze wyszkolonych technicznie, inteligentnych, sprytnych ,,stworzonych „do gry kombinacyjnej”. Technika jest podstawą, dzięki której łatwiej i skuteczniej można realizować cele gry. I właśnie takich zawodników chciałbym mieć w każdym prowadzonym przez siebie  zespole. Niestety większość  z nas trenerów  pracuje w klubach bez odpowiedniego budżetu i możliwości dokonania transferów zawodników, których byśmy chcieli. Jeżeli ich nie pozyskamy lub osobiście nie wytrenujemy  to  najczęściej musimy, jak  to często  się mówi,  grać ,,Tym co mamy”.

13.Czy sam pan wybiera kapitana do swojego zespołu czy pozostawia pan ten wybór drużynie?

Tę decyzję pozostawiam zawodnikom. To przecież oni spędzają z sobą najwięcej czasu i ze swojego grona powinni wyłonić tego, którego obdarzą największym zaufaniem, który będzie wzorem nie tylko na boisku, ale i poza nim. Ja natomiast chciałbym, aby osoba ta była ,,przedłużeniem” mojej ręki i od wewnątrz pomagała w prowadzeniu zespołu. Jeżeli jednak ten wybór jest przysłowiowym ,,klopsem” to staram się zespołowi pomóc w wyborze prawdziwego ,,wodza". Z przykrością jednak stwierdzam, że tych prawdziwych piłkarskich  charakterów  mających cechy przywódcze w każdym zespole jest niewielu.

14.Jak pan przeżywa porażkę swojego zespołu?

Mimo, że pracuję już kilka ładnych lat w tym zawodzie i miałem  do czynienia z różnymi  sytuacjami, to każda porażka w większym  lub mniejszym stopniu odciska na mojej psychice jakiś drobny ślad. Nikt nie lubi przegrywać i ja też. Trzeba sobie z tym radzić i umieć  te porażki, które czasami będą naszym udziałem wytłumaczyć. W przeciwnym razie stres, który im towarzyszy  może  negatywnie  wpłynąć na nasze zdrowie.

15.Co jest ważniejsze: styl czy wynik?

Chciałbym zawsze grać pięknie i wygrywać, być chwalonym za sposób i styl gry, ale to bardzo trudne. Dlatego często zdarza się, że mimo słabej gry, ale zwycięskiego meczu jesteśmy za niego chwaleni. Prezesi, działacze są  zadowoleni, a i trener, mimo że styl odniesionego zwycięstwa daleki był od ideałów cieszy się bo dalej pracuje, jest szanowany itp. W ogólnym rozrachunku, jeżeli końcowy sukces -według  nie tylko mojej  oceny-  był wynikiem  ładnej, widowiskowej  gry  i przeważał nad grą przeciętną, czy wręcz  słabą to jestem zadowolony bo wiem, że to czego nauczam  i wymagam przynosi zamierzony efekt.

16.Jakie cechy ceni pan u piłkarza?

Dyscyplinę, punktualność, pokorę, odpowiedzialność, zaangażowanie, upartość  i wytrwałość w dążeniu do celu. Te cechy  w połączeniu z talentem, szczęściem, ciężką pracą  i pozytywnym ,,zakręceniem” na punkcie piłki mogą otworzyć wrota do wielkiej, piłkarskiej kariery.