Filozofia pracy trenera - Paweł Jędrzejewski

  • Posted on: 8 May 2015
  • By: OT

1.Jak i dlaczego został pan trenerem?

Trenerem zostałem świadomie i odkąd pamiętam zawsze chciałem nim być. Od najmłodszych lat interesowałem się piłką nożną. Jeszcze jako „aktywny” zawodnik, uważnie obserwowałem pracę swoich byłych trenerów, szukając w nich pozytywnych inspiracji. Na szczęście, miałem okazję pracować z najlepszymi w naszym województwie i bardzo sobie to cenię.Krok po kroku realizuję swój plan. Skończyłem studia o specjalizacji trenerskiej, kursy UEFA B, UEFA A, posiadam ważną licencję UEFA A, a także uczestniczę w wielu szkoleniach i konferencjach jako uczestnik czy jako prelegent. W chwili obecnej pracuję w Football Academy. Wpływam i odpowiadam za sportowy rozwój największej w kraju sieć szkółek piłkarskich (ok. 120 oddziałów w Polsce) obejmującą swoim działaniem ponad 10 tyś. dzieci w przedziale wiekowym 4-12 lat.

2.Jaka jest Pańska filozofia gry?

Filozofia gry każdego z trenerów rozwija się wraz z nabywaną wiedzą i doświadczeniem. Aby ją skutecznie scharakteryzować trzeba zwyczajnie do niej dojrzeć. Ja po siedmiu latach pracy w zawodzie jestem w dalszym ciągu w trakcie kształtowania jej. Owszem, lubię kiedy prowadzona przeze mnie drużyna utrzymuję się przy piłce, jest aktywna w odbiorze piłki czy dominuje podczas gry. Staram się jednak wszystkie działania indywidualne czy zespołowe, oceniać bardziej szczegółowo odnosząc się do faz gry tj. ataku, obrony i faz przejściowych. Każdą jednostkę czy mikrocykl treningowy buduję w oparciu o typowe dla piłki nożnej momenty.

3.Jakie cechy musi mieć trener – zwycięzca?

Jak coś wygram to będę wiedział, póki co cały czas jestem drugi :) A tak poważnie to  wszystko uzależnione jest od interpretacji słowa zwycięzca. Dla mnie trener, który pozytywnie wpływa na zawodników,  który jest sumienny, przygotowany, wierny swoim ideałom, mający określną wizję i konsekwencję w działaniu jest zwycięzcą. Cała reszta to tylko punkty, które raz się zdobywa a raz traci. Chciałbym je oczywiście zdobywać zawsze, ale nigdy kosztem własnych przekonań.

4.Czy żeby zostać dobrym trenerem trzeba być wcześniej piłkarzem?

A czy żeby zostać dobrym lekarzem, trzeba wcześniej dużo chorować? Wiele znanych nam przykładów z tzw. „top”, zaprzecza temu stwierdzeniu. Z pewnością osobom, które wcześniej nie grały w piłkę nożną będzie trudniej osiągnąć sukces jako trener. Z drugiej strony ich motywacja może być zdecydowanie większa by zostać dobrym szkoleniowcem. Nigdy nie oceniam trenerów przez pryzmat ich dokonań piłkarskich. Żeby być dobrym trenerem trzeba być przede wszystkim dobrym człowiekiem.

5.Czy istnieją konkretne reguły, których należy przestrzegać pracując z panem?

Wizja mojej gry kreuje reguły, których następnie wymagam od swoich graczy. Lubię zawodników zdyscyplinowanych, którzy uważnie słuchają. Kiedyś jeden z moich byłych trenerów powiedział, że woli mieć najlepszą jedenastkę niż najlepszych jedenastu graczy, z czym w pełni się zgadzam.

6.Czy trener ma zawsze rację, kiedy wygrywa i myli się gdy przegrywa?

W obronie naszego zawodu odpowiem, że trener ma zawsze rację kiedy wygra i tylko czasami się myli gdy przegrywa:)

7.Czy dużo rozmawia pan z zawodnikami, tłumacząc im swoje decyzje?

Dużo rozmawiam z zawodnikami, tłumacząc im sens i cel danego ćwiczenia czy gry szkoleniowej. Staram się nie rozwodzić nad podejmowanymi przeze mnie decyzjami. W szczególnych i indywidualnych przypadkach podejmuję jednak rozmowę, w której poruszam przyczyny a nie skutki. Komunikacja na linii trener – zawodnik, czy trener-rodzic jest nieodłącznym elementem pracy w dziecięcej piłce nożnej.

8.Woli pan pracować z młodymi piłkarzami, którym pomaga pan się rozwijać czy z doświadczonymi zawodnikami?

Bardzo lubię pracować ze swoimi zawodnikami, którzy są w wieku 11-12 lat i bardzo się cieszę, że mam realny wpływ na rozwój ich umiejętności i pasji do piłki nożnej. To bardzo dobry wiek do nauki. W dotychczasowej przygodzie z „trenerką” pracowałem głównie z dziećmi i młodzieżą, ale mam za sobą również pracę z seniorami Victorii Chróścice, którą bardzo ceniłem. To inny rodzaj pracy i presji, w której ciężko odnaleźć się ambitnym trenerom młodego pokolenia. Ciągle szukam jednak nowych wyzwań.

9.Jak pan reaguje jeżeli jakiś zawodnik nie stosuję się do wytycznych?

Gdy są jakieś problemy zawsze warto porozmawiać, gdyż przyczyny mogą być różne i bardziej złożone niż nam się wydaję. Wyznaję zasadę, by publicznie chwalić a indywidualnie rozwiązywać problemy. Jeśli sprawy są błahe, to najlepszą motywacją dla zawodników nie stosujących się do wytycznych jest podejmowanie niekorzystnych dla nich decyzji np. brak powołania na najbliższy mecz.

10.Jak pan analizuję grę i prowadzi zespół po pierwszym gwizdku sędziego?

Przede wszystkim mecz, traktuję w kategorii egzaminu i weryfikacji tego nad czym pracuję ze swoimi zawodnikami na treningach. Nie oceniam, nie krytykuję oraz nie podpowiadam gdy zawodnicy są przy piłce. Zwracam uwagę na organizację i trzymanie się określonych wcześniej zasad gry bez piłki. Staram się być cierpliwym i spokojnym partnerem gry. Nie jestem typem krzykacza-to sobie zostawiam na trening:)

11.Jakie ma znaczenie dla pana analiza gry następnego przeciwnika w przygotowaniu do meczu?

Gdybym pracował w piłce seniorskiej czy młodzieżowej na odpowiednim poziomie, pewnie miałaby duże znaczenie. Na chwilę obecną nie zawracam sobie tym w ogóle głowy, gdyż jestem zdania, że wszystko zależy od nas samych.

12.Czym się pan kieruje, szukając nowych zawodników do swojego zespołu?

Ze względu na przedział wiekowy dzieci, z którymi pracuję nie szukam nowych zawodników. Uważam to za nieetyczne. Z reguły to rodzice dzieci szukają zmian.

13.Czy sam pan wybiera kapitana do swojego zespołu czy pozostawia pan ten wybór drużynie?

Ja wybieram kapitana. Obserwuję uważnie zawodników i przy wyborze kapitana decydują czynniki mentalne a nie umiejętności czysto sportowe. Kapitan musi charakteryzować się odpowiedzialnością, samodyscypliną oraz określoną wiedzą na temat gry w piłkę nożną.

14.Jak pan przeżywa porażkę swojego zespołu?

Porażka jest wliczona w sport. Gdy jestem jej świadomy, to szukam pozytywów szkoleniowych. Gdy jest dla mnie niezrozumiała, to zawsze ją przeżywam – za bardzo szanuję swoją pracę. W większości przypadków tłumię ją w sobie i potrzebuję kilku dni by dojść do siebie. Z każdej jednak staram się wyciągnąć wnioski.

15.Co jest ważniejsze: styl czy wynik?

W mojej pracy z dziećmi/młodzieżą, zawsze ważniejszy będzie styl niż wynik. Każdemu elementowi gry (atak, obrona, fazy przejściowe) staram się nadać odpowiedniej jakości, pamiętając, że moją rolą jest nauczanie swoich zawodników.

16.Jakie cechy ceni pan u piłkarza?

Cenię zawodników inteligentnych, świadomych i pewnych swoich umiejętności. Którzy widzą w nas ludzi, którzy chcą im pomóc w realizacji swoich marzeń.