Filozofia pracy trenera - Łukasz Wicher

  • Posted on: 25 July 2015
  • By: OT

1.Jak i dlaczego został pan trenerem?

Kiedyś gdzieś przeczytałem, że słynny Portugalczyk Jose Mourinho odpowiadając na pytanie: Jaką pierwszą rzecz by zrobił gdyby został Prezesem klubu powiedział, że zatrudniłby siebie jako trenera więc poszedłem krok dalej i zostałem Prezesem klubu żeby zostać trenerem:) oczywiście to tak pół serio pół żartem bo rzeczywiście byłem przez moment Prezesem klubu, ale tylko po to żeby rozruszać środowisko piłkarskie w Ozimku o co mnie poproszono po tym jak klub spadł z ligi okręgowej i był ze sporymi problemami organizacyjnymi. Jednocześnie otrzymałem nominację trenera, ale szybko skupiłem się tylko na pracy szkoleniowej. Choć dzisiaj stwierdzam, że było to ciekawe doświadczenie  bo trener musi mieć pewną wizję menadżera  i dzięki tej polityce udało się nam odnieść sukcesy wygrywając IV ligę i wojewódzki Puchar Polski grając wielką grupą wychowanków po 4 latach pracy wielu ludzi związanych z klubem. Pierwsze moje doświadczenia trenerskie były w Sławicach i choć na początku to była tylko zabawa to zaczęło się w pierwszym sezonie od awansu do II ligi juniorów. Później przyszły dwa awanse seniorskie od B klasy do klasy okręgowej i podjęcie decyzji o wyborze specjalizacji trenerskiej podczas studiów na Politechnice Opolskiej

2.Jaka jest Pańska filozofia gry?

Oczywiście chciałbym jak każdy żeby mój zespół grał efektywnie i efektownie. Przede wszystkim mecz z udziałem mojej drużyny ma dostarczać radość publiczności co jednoznacznie ukierunkowuje  nas do gry ofensywnej, kombinacyjnej ale i odpowiedzialnej. Tego czego oczekuję od zespołu to twarda walka i określone zachowanie taktyczne w różnych fragmentach gry głównie w celu odebrania piłki. Po jej odbiorze staram się drużynie wskazać kilka rozwiązań rozegrania piłki jednak nie wiążę jej schematami na tyle by zabijać w niej kreatywność  działania i podejmowania indywidualnych decyzji.

3.Jakie cechy musi mieć trener – zwycięzca?

Takich trenerów nie ma:)

4.Czy żeby zostać dobrym trenerem trzeba być wcześniej piłkarzem?

Niekoniecznie choć chyba nie wyobrażam sobie trenera, który nigdy nie grał w piłkę na żadnym poziomie młodzieżowym czy to seniorskim. Jednak żeby być dobrym trenerem nie trzeba być wybitnym piłkarzem. Oczywiście doświadczenie piłkarskie wiele pomaga, ale historia zna wielu wybitnych szkoleniowców, którzy nie byli dobrymi piłkarzami.

5.Czy istnieją konkretne reguły, których należy przestrzegać pracując z panem?

Przede wszystkim wzajemne zaufanie, lojalność i szczerość. Jeśli mamy razem dokonać rzeczy wielkich musimy być jak rodzina i podporządkować każdą decyzję dla jej dobra.

6.Czy trener ma zawsze rację, kiedy wygrywa i myli się gdy przegrywa?

Nie ma ludzi nieomylnych. Myślę, że kluczem jest tutaj zasada, że zespół razem wygrywa i razem przegrywa. Umiejętność przyznania się do błędu jest dla mnie czymś normalnym i naturalnym.

7.Czy dużo rozmawia pan z zawodnikami, tłumacząc im swoje decyzje?

Na poziomie amatorskim czyli takim w jakim cały czas pracuję uważam ,że ma to ogromne znaczenie. Piłkarze musza być świadomi podejmowanych przeze mnie decyzji. Tym bardziej, że to co robią przede wszystkim zaczyna się od ich miłości do futbolu, a nie chciałbym by ich ta miłość zawiodła. Człowiek nieszczęśliwy nie odda się w 100% to samo tyczy się zawodnika. Oczywiście nie każdy potrzebuje jasnego przekazu, a czasami wręcz przeciwnie dlatego trzeba być też dobrym psychologiem.

8.Woli pan pracować z młodymi piłkarzami, którym pomaga pan się rozwijać czy z doświadczonymi zawodnikami?

Uwielbiam wprowadzać młodych zawodników do zespołu gdyż taką mam filozofię pracy by budować zespół w oparciu o młodych zawodników i wychowanków danego klubu. To podstawa budowy zespołu jednak pewne proporcje muszą być zawsze zachowane. Znajdzie się w nim również miejsce dla doświadczonych piłkarzy. Jedynym kryterium budowy zespołu jest to by ten młody jak i doświadczony zawodnik wciąż chciał i czerpał z tego przyjemność. Od pasji wszystko się zaczyna. Ostatnio pracowałem z Darkiem Tułą (43 lata). Był na każdym treningu w miarę swoich możliwości zawodowych, a na boisku czerpał z tego radość jak nastolatek. Szacunek dla takich zawodników. Zamiast siedzieć w domu przychodzą i wciąż coś wnoszą. Kolejny przykład to Jarek Łysoń (lat 38), którego mam teraz w Krapkowicach. Oni kochają tę grę i bez takich osób czegoś by naszej lokalnej piłce brakowało.

9.Jak pan reaguje jeżeli jakiś zawodnik nie stosuję się do wytycznych?

To zależy od sytuacji:) Jak jest na to czas to staram się tłumaczyć jak go brakuje to trzeba stosować przekaz dosadniejszy.

10.Jak pan analizuję grę i prowadzi zespół po pierwszym gwizdku sędziego?

Staram się żyć meczem i na bieżąco pomagać drużynie.

11.O Jakie ma znaczenie dla pana analiza gry następnego przeciwnika w przygotowaniu do meczu?

W piłce amatorskiej, a za taką uważam nasze lokalne rozgrywki ciężko przeprowadzić analizę gry następnego przeciwnika bowiem możliwości podglądania rywali czy otrzymywania takich materiałów są znikome. Staram się szukać jakichkolwiek informacji o rywalu czy nawet boisku na jakim przyjdzie nam grać i tak układać tygodniowy mikrocykl by przyjąć określony sposób gry używając określonych środków treningowych w tygodniu poprzedzającym mecz z danym rywalem. Przede wszystkim jednak skupiam się na swoim zespole.

12.Czym się pan kieruje, szukając nowych zawodników do swojego zespołu?

Przede wszystkim szukam piłkarzy, którzy chcą pracować i są głodni odnoszenia sukcesów. Solidną pracą można nadrobić wiele braków w innych elementach. Liczy się również pasja i miłość do futbolu. Nie bez znaczenia jest też dla mnie lokalny patriotyzm. Przy wyborze piłkarza na daną pozycję szukam przede wszystkim zawodnika, który jest wychowankiem danego klubu. Jak takiego nie znajdę szukam w najbliższej okolicy: gmina, powiat, a dopiero jak nie znajdę odpowiedniego kandydata to szukam dalej. Przywiązanie do barw klubowych jest dla mnie równie ważne

13.Czy sam pan wybiera kapitana do swojego zespołu czy pozostawia pan ten wybór drużynie?

Wybór pozostawiam drużynie. Choć jeśli ich wybór jest mocno nietrafiony staram się im pomóc wskazując atrybuty osoby idealnie pasującej do tej roli.

14.Jak pan przeżywa porażkę swojego zespołu?

Nikt nie lubi przegrywać to naturalne. Więc pozostaje zrobić mi to co robi moja trzyletnia córka po upadku czyli jak najszybciej wstać i ponieść się:)  Razem z drużyną po takim meczu musimy szybko wyciągnąć konstruktywne wnioski by w kolejnym meczu nie popełniać tych samych błędów.

15.Co jest ważniejsze: styl czy wynik?

Jedno i drugie oczywiście:) w piłce młodzieżowej szczególnie dziecięcej chodzi przede wszystkim o styl i zarażanie dzieciaków pasją, a wynik powinien być sprawą drugorzędną. W późniejszej fazie rozwoju nie można też zapominać o budowani mentalności zwycięzcy młodego człowieka. Oceniając jednak trenerów młodzieżowych powinniśmy przyjąć jednak inne kryteria oceny ich pracy niż osiąganie wyników. Na końcu czyli w piłce seniorskiej chodzi już tylko głównie o wynik choć styl jak mówią zawsze się obroni. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji ,że mój zespół będzie 90 minut grać wg. zasady bij i leć:) bo po takim meczu nawet zwycięskim będzie jakiś niedosyt. Bez stylu nie ma wyników, a sukces będzie na krótką metę.

16.Jakie cechy ceni pan u piłkarza?

Ambicję, pracowitość i odpowiedzialność.